System nauki – dlaczego jego brak całkowicie paraliżuje Twoje postępy w nauce

By Bartosz Czekała | Języki obce

Zarówno w polskich, jak i angielskich artykułach poświęcam dużo miejsca opisywaniu nieoptymalnych, czy wręcz głupich strategii nauki. W przeszłości pisałem między innymi o micie stylów nauki, nieefektywności mnemotechnik w długoterminowej nauce, czy też braku optymalizacji powtórek. Mimo prawdziwości moich zarzutów pod adresem tych strategii czasami pojawiają się krytyczne głosy. Zazwyczaj brzmią one tak: "Nie masz racji, ponieważ stosuję tę czy tamtą metodę od lat i udało mi się nauczyć "X." 

Moim pierwszym odruchem w takim przypadku jest zdrowy sceptycyzm, który podpowiada mi, że takiego stwierdzenia nie da się w żaden sposób zweryfikować. Nieświadome eksperymenty mają to do siebie, że praktycznie żadne zmienne nie są konsekwentnie obserwowane. Danej osobie może wydawać się, że zawdzięcza swój sukces konkretnej strategii, mimo że przyczyniły się do niego inne metody. Dość klasyczną sytuacją są rozmowy, w których ktoś za wszelką cenę próbuje mnie przekonać, że nauczył się angielskiego do poziomu np. C1, grając w gry komputerowe. Prawie zawsze okazuje się, że taka osoba miała również paręnaście lat angielski w publicznym systemie edukacji oraz często również lekcje prywatne.

Osobnym tematem jest zdolność danej osoby do obiektywnego ocenienia swojego poziomu wiedzy. Wiele osób jest dotkniętych klątwą chomiczego kołowrotka wiedzy. Stosują mały wycinek wiedzy z danej dziedziny, na który siłą rzeczy łatwo jest się natknąć zgodnie z zasadą Pareto, co doprowadza do wytworzenia iluzji wiedzy.

Pomijając mój jawny sceptycyzm, jeśli chodzi o naturę i jakość takich luźnych obserwacji, nie mam najczęściej wątpliwości, że dana metoda, nie ważne, jak zła, rzeczywiście pomogła danej osobie. Powód jest bardzo prosty: w procesie przyswajania wiedzy, nawet kiepski system jest lepszy niż jego brak.

Muszę jednak podkreślić, że mówimy tu tylko i wyłącznie o nauce. Istnieje bardzo wiele sytuacji, w których kiepski system może być gorszy niż brak systemu. Przykładem jest choćby tworzenie modeli prognostycznych lub sytuacje, w których mamy do czynienia z ograniczonymi zasobami oraz wysokim ryzykiem. W takich przypadkach zły model potrafi doprowadzić do katastrofalnych i często nieodwracalnych konsekwencji.


DLACZEGO KIEPSKI SYSTEM NAUKI JEST LEPSZY NIŻ BRAK SYSTEMU

1. IMPULS CHĘCI DO NAUKI POWINIEN PROWADZIĆ DO REAKCJI

Aby zrozumieć, co wpływa na naszą zdolność do wykonywania czynności i kształtowania nawyków, trzeba koniecznie wspomnieć o energii aktywacyjnej.

Energia aktywacyjna to energia potrzebna do rozpoczęcia wykonywania danej czynności.


W momencie, w którym pojawia się chęć do nauki, energia ta powinna być możliwie najniższa. Warunek ten będzie jednak spełniony tylko i wyłącznie w przypadku, kiedy wiesz, jaki jest następny krok. Nawet najgorszy system nauki gwarantuje więc, że z miejsca będziesz wiedzieć, co robić, gdy przyjdzie ochota na naukę. Brak systemu jest z kolei prowokatorem paraliżu decyzyjnego. Impuls do nauki prowadzi Cię nie do celu, lecz na rozdroże rozgałęziające się w wielu kierunkach. Pył sypie w oczy, sępy krążą nad głową, a Ty zastanawiasz się, czy lepiej pouczyć się języka:

  • z apki
  • z jakiejś starej kserówki
  • podręcznika
  • oglądając serial
  • z Duolingo
  • z ANKI
  • z papierowych fiszek
  • itd.

Energia aktywacyjna potrzebna do podjęcia decyzji zaczyna coraz bardziej rosnąć. Efekt jest zazwyczaj taki sam — pouczenie się w parę losowych dni i zarzucenie tematu.


2. DOWOLNY SYSTEM NAUKI ZWIĘKSZA SZANSĘ NA JEJ REGULARNOŚĆ

Ta zaleta jest kolejnym, naturalnym i logicznym następstwem posiadania systemu nauki. Jeśli wiesz, co robić, to istnieje duża szansa, że będzie wykonywać tę czynność regularnie. Pomyśl przykładowo o swojej pracy. Co by było, gdybyś nie miał żadnego planu ani zajęcia po przyjściu do pracy? Człowiek błąkałby się zagubiony od jednego losowego zadania do drugiego, w nadziei na to, że ktoś go przygarnie i powie, co robić. Właśnie dlatego dowolny system zwiększa Twoje prawdopodobieństwo tego, że będziesz danej czynności oddawać się regularnie. To z kolei maksymalizuje Twoją szansę na wykształcenie nawyku, a ten niemal gwarantuje osiągnięcie minimum przyzwoitego poziomu kompetencji. Nie bez powodu mówi się, że najlepszą drogą do wolności jest samodyscyplina.


RÓŻNICA MIĘDZY DOBRYM SYSTEMEM NAUKI A ZŁYM

Wiedząc powyższe można więc pokusić się o pytanie, jakie są dokładnie różnice między dobrym a kiepskim systemem nauki. 

1. EFEKTYWNOŚĆ

Pierwszą zasadniczą kwestią jest na pewno ich efektywność. Skuteczny system nauki pozwala Ci wycisnąć, jak najwięcej z danej jednostki czasu. Nie ważne, czy mówimy o jednej godzinie, czy miesiącu. Stopa zwrotu z takiej inwestycji czasowej jest wielokrotnie wyższa w porównaniu do gorszego systemu i często dziesiątki razy większa w porównaniu do fatalnych systemów. 

Czy to ważne? Szalenie. Nie znam osoby, która wiedząc, że dana inwestycja może przynieść z 1 zł przykładowo 20 zł,  wolałaby taką, która przyniesie tylko 1,27 zł. Co przykre, jeśli przejdziemy z namacalnego i praktycznego światu pieniędzy w świat produktywności, to większość osób traci głowę. Albo w ogóle nie zastanawia się nad systemami nauki, które stosuje, twierdząc, że to nie ma większego znaczenia, albo trzyma się takich, gdzie sama nie widzi żadnych efektów. 

2. WIĘKSZA MOTYWACJA

My, osoby dorosłe, jesteśmy napędzane wynikami. Jeśli widzimy, że nasz wysiłek ma sens i widoczne są owoce naszej pracy, to motywuje nas to do dalszej, wytężonej pracy. Na pewno jest to zjawisko, które widzę nieustannie, gdy dostaję ankiety przedkursowe od moich podopiecznych. Czasami zniechęcenie spowodowane brakiem postępów jest wręcz namacalne i wylewa się z pomiędzy pikseli, razem z nieukrywanym zawodem i żalem.

Oczywiście, nie można pokusić się o absolutystyczne stwierdzenie, że powyższe zjawisko jest zawsze prawdą. Każdy ma swoje preferencje. Niektóre osoby wybierają często nieoptymalny system nauki, ponieważ sprawia im on na tyle dużo frajdy, że są w stanie zrezygnować z efektywności na rzecz czysto ludzkiej radości, którą takie podejście do nauki przynosi. Wybór ten okupiony jest znacznym wydłużeniem okresu czasu, kiedy jakiekolwiek zadowalające efekty będą widoczne.


SYSTEM NAUKI — PODSUMOWANIE

Nawet osoby nieszczególnie interesujące się pamięcią są świadome, że brak regularności i konsekwencji w nauce praktycznie zawsze kończy się porażką. Genezą tego niepowodzenia jest często brak systemu. Ilekroć pojawia się impuls do nauki, jakkolwiek rzadko by się to nie działo, czujemy się zagubieni. Czy zacząć uczyć się przy pomocy jakiejś aplikacji? A może wziąć się za książkę? A co z fiszkami? Dylematy te podsycane różnorodnością materiałów, które stosujemy do nauki prowadzą do paraliżu decyzyjnego, który nieuchronne zawsze kończy się tak samo. Nauka nie jest regularna. Staje się ewentualnie emocjonalnym zrywem w okresach przypływu motywacji oraz natchnienia. 

Dlatego oparcie procesu nauki na praktycznie jakimkolwiek systemie nauki jest gwarantem, że efekty będą widoczne. Nawet jeśli przyjdzie na nie czekać dłuższy czas, to nie skończymy z gorzkim odczuciem, że czas włożony w naukę był stracony. Dobrym przykładem są osoby, często młode, które uczą się języków, bazując na pasywnym kontakcie z nim. Oglądają oni telewizję albo grają w gry komputerowe. Czynności te są z punktu widzenia pamięci niesamowicie nieefektywne poprzez większą część szczebli zaawansowania. Mimo to, jeśli będą powtarzane rok po roku, to w końcu przyniosą efekty.

Czy zauważyłeś ten problem w nauce u siebie? Daj mi znać w komentarzach!


(4) comments

Add Your Reply