Kształtowanie świadomości językowej – 10 i 11 tydzień misji “Niemiecki w 6 miesięcy”

By Bartosz Czekała | Języki obce


Święta, święta i po świętach. W czasie, gdy wszyscy sobie folgowali i odpoczywali, Dawid wciąż starał się zasuwać równym tempem w ramach naszej misji  jak nauczyć się niemieckiego w 6 miesięcy.  Oto kolejny raport, a propos tego, co udało nam się w tym czasie zrobić. Zapraszam do lektury!


W ciągu dziesiątej i jedenastej godziny Dawid poznał następujące konstrukcje gramatyczne:


  • przyimki z biernikiem i celownikiem (Das Buch liegt auf dem Tisch vs ich lege das Buch auf den Tisch) (zagadnienie z poziomu A2)
  • zaimki relatywne (np. der Mann, der raucht) (zagadnienie z poziomu B1)
  • tryb rozkazujący dla 2 os. l.p. (np. mach es!) (zagadnienie z poziomu A1/A2)


Nasze rozmowy w języku niemieckim - o czym gadamy z Dawidem?


Z racji różnego rodzaju ciekawych rzeczy, które ostatnio się działy u Dawida, na 2 tygodnie zaprzestałem zadawania pytań z tzw. "gotowych" tematów.

Tematy te, mimo że mają swoją olbrzymią wartość są jedynie wymówką, żeby wciągnąć drugą osobę w rozmowę. Tym samym, ilekroć istnieje taka możliwość, zdecydowanie wolę rozmawiać o wydarzeniach bieżących lub też zainteresowaniach danej osoby.


O czym więc gadaliśmy z Dawidem?

Z racji tego, że Dawid zmienił pracę, dosyć duża część naszych rozmów toczyła się właśnie wokół tego tematu. Pytania były mocno zróżnicowane pod względem trudności. 

Niektóre był stosunkowo proste. Inne z kolei miały na celu zmuszenie Dawida do użycia w jak największym stopniu jego zdolności językowych.


Oto niektóre z nich:

  • Dlaczego zmieniłeś pracę?
  • Jakie pytania zadawano Ci na rozmowie kwalifikacyjnej?
  • Ile osób z Tobą pracuje?
  • Na czym polegają Twoje obowiązki?
  • Itd.


Dodatkowo, z okazji Mikołajków, mieliśmy bardzo sympatyczną rozmowę dotyczącą prezentów, jakie Dawid lubi dostawać lub kupować innym.

Nieustannie przypominam, że przeolbrzymią listę tematów do rozmowy można znaleźć pod tym adresem: http://iteslj.org/questions/ .


W końcu szybciej!

Kształtowanie świadomości językowej

Photo by Saffu on Unsplash


Ostatnio zdecydowanie sporo się u nas dzieje. Dopiero 2 tygodnie temu pisałem, że Dawidowi udało się osiągnąć poziom A2 po 9 tygodniach

Tym razem istnieje inny powód do dumy. Nasze podejście do rozmów zaczęło przynosić rezultaty!


Co to za podejście? Już przypominam.

  1. Naucz się gramatyki funkcjonalnej.
  2. Wkuwaj jak najwięcej słówek.
  3. Gadaj jak najwięcej, aby skonsolidować znajomość słownictwa i gramatyki, jednocześnie ignorując pomniejsze błędy.
  4. Po automatyzacji ważniejszych konstrukcji gramatycznych, skup się na pomniejszych zagadnieniach.


Rezultaty, o których wspomniałem, mają związek z tempem wypowiedzi Dawida. Uprzednio potrzebował on trochę czasu, żeby sklecić swoje odpowiedzi. One same nie były zbyt płynne, co oczywiście jest normalne na tym poziomie. Ostatnio natomiast udało mu się zdecydowanie przyspieszyć tempo wypowiedzi!


Często już po usłyszeniu pytania zaczyna on składnie odpowiadać. Jest to świetny znak, który dodaje nam pewności, że po upływie 6 miesięcy Dawid osiągnie płynność komunikacyjną.


Budowanie świadomości językowej


Kolejnym ważnym elementem nauki języka, który jest często zaniedbywany w typowym systemie edukacji językowej, jest kształtowanie świadomości językowej.


Na czym ono polega?

Żyjemy w zglobalizowanym świecie. Dzień w dzień wchodzimy w kontakt z tysiącami różnego rodzaju nazw, które skrywają swoje znaczenie. Oczywiście, najczęściej nawet tego nie zauważamy ponieważ, cóż, nie jesteśmy w tym wytrenowani.


Dobrą radą jest, aby zawsze mieć oczy szeroko otwarte, niezależnie od języka obcego, którego się uczysz. Każde nazwisko, nazwa zespołu, czy też produktu może pomóc Ci rozszerzyć Twoje słownictwo.


Wystarczy otworzyć słownik lub wpisać je w Google Translate, aby odkryć, co ono znaczy.



Oto kilka przykładów, aby pobudzić Twoją wyobraźnię.

  • Sieć sklepów obuwniczych "Deichmann" - der Deich = grobla, der Mann = mężczyzna, człowiek. 
  • Albert Einstein - der Stein = kamien, ein = jeden.
  • "Mein Kampf" - niechlubne dzieło Hitlera to po prostu "Moja walka".
  • Zespół "Rammstein" - rammen = taranować, der Stein = kamien. 
  • Marka "Schwarzkopf" - schwarz = czarny, der Kopf = głowa.
  • Szampony "Schauma" - "die Schaum = piana"
  • Firma "Ernst & Young" - ernst = poważny.



Jeśli chodzi o angielski, przykładów jest zdecydowanie więcej:

  • Zestaw "Happy Meal" - happy = szczęśliwy, meal = posiłek.
  • Napój "Sprite" - sprite = chochlik.
  • Napój "Mountain Dew" - mountain = góra, dew = rosa.
  • YouTube - tube = rura, rurka, tuba
  • FaceBook - face = twarz, book = książka.
  • Internet Explorer - explorer = odkrywca.
  • Stephen King - king = król.



Powyższy sposób nauczania jest fantastyczną metodą nauki kogokolwiek, ale szczególnie dzieci oraz dorosłych, którzy nie wierzą w swoje możliwości. Często, w ciągu zaledwie 1 h, można nauczyć dowolną osobę dziesiątek słów bez specjalnego wysiłku.


Jako anegdotkę mogę wspomnieć, ze wiele lat temu, gdy rozpoczynałem moją przygodę z nauczaniem języka angielskiego, często zakładałem się z uczniem o dodatkową kasę, że nauczę go ok. 60 słów w ciągu 1 h. Niestety, większość osób węszyła jakiś podstęp i odmawiała. Tak czy siak, parę razy udało mi się wygrać dodatkowe parędziesiąt złotych ku obopólnej uciesze 🙂


Dawid w liczbach - 10 i 11 tydzień misji #niemieckiw6miesiecy

#niemieckiw6miesiecy


Czas trwania misji: 77 dni

Słów przerobionych od początku misji: 1521

Średnio nowych słów dziennie: 19,75

Średni czas spędzany na nauce: do 2 godzin

Czas powtórek uprzednio przerobionego słownictwa: 60-90 minut dziennie

Czas kodowania nowego słownictwa:  około 20 słów w 15 minut dziennie

Nauka gramatyki: 5 min dziennie

Mówienie: 10 min dziennie


Studium szaleństwa - odczucia i uwagi Dawida

Nowa praca

świadomość językowa

Photo by Ben White on Unsplash


Zmieniłem pracę i obecnie zarządzam niemieckojęzycznym zespołem - otaczają mnie ludzie, którzy znają niemiecki bardzo dobrze, są też tacy, którzy są dwujęzyczni. 


Dlaczego o tym piszę? Z kilku powodów


Kiedy nauka języka obcego ma sens


Eins - nauka języka jest moim zdaniem bez sensu, jeżeli nie ma możliwości wykorzystania go w realnym życiu. 

Jestem mocno pragmatyczny, więc nasza misja w pewnym momencie zaczęła napawać mnie lękiem i demotywacją. Obawiałem się, że będzie to tylko czas przeznaczony na to, by pokazać, że da się języka nauczyć w krótkim czasie i nic więcej.

Nie jestem w stanie powiedzieć, w jakim stopniu na decyzję o moim zatrudnieniu wpłynął fakt, że uczę się niemieckiego, ale sądzę, że był to mój mocny atut. 

Rada a propos rozmów kwalifikacyjnych

Każdy się uczy/chce się uczyć jakiegoś języka, więc ważne, żeby w trakcie rozmowy kwalifikacyjnej przedstawić swój system nauki, by pokazać, że podchodzi się serio do tematu. Ja o tym opowiedziałem i mój manager to zapamiętał.


Dlaczego warto otaczać się językiem


Zwei - otaczanie się językiem w każdym możliwym miejscu zwiększa prędkość nauki, bo bezwysiłkowo uczysz się pasywnie. Większość maili i telefonów w mojej nowej pracy jest wykonywana po niemiecku, więc nawet jeżeli bym nie chciał, to nie ucieknę przed tym językiem 🙂

No i wyobraźcie sobie miny moich współpracowników zza niemieckiej granicy, gdy w kwietniu będę w stanie z nimi porozmawiać, a zatrudniając się, jeszcze nie miałem odwagi wydusić słowa.


Koniec podsłuchiwania Niemców!


Drei Koniec podsłuchiwania starszych Niemców, byłem na pierwszej rozmowie kwalifikacyjnej, gdzie moja koleżanka z działu sprawdzała język niemiecki kandydata, zadając mu kilka pytań.

Wiecie co? Zrozumiałem, o co pytała po niemiecku! Musiałem się powstrzymywać, żeby nie krzyknąć ze szczęścia „JA! JA! JA! ICH VERSTEHE!”, więc byłem ogromnie zadowolony, że jestem w stanie tak szybko rozumieć, co ludzie do siebie mówią! 


 I wkradła się również stagnacja i nuda


Przede wszystkim w nauce pojawiła się totalna nuda. Motywacyjnego paliwa dolał Bartek, który na jednej z lekcji mocno mnie pochwalił za to, że bardzo dużo mówię w porównaniu do innych lekcji.

Niemniej jednak teraz pojawia się stagnacja i proza życia, może was to zaszokuje, ale robienie prawie 3 miesiące tego samego nie jest najbardziej porywającym zajęciem.

Dużo myślę o tym, że gdyby nie była to misja, zakład i publiczne zobowiązanie to możliwe, że bym sobie odpuścił albo przynajmniej ograniczył tempo nauki. 


Stąd teraz wiem, że przy długoterminowych projektach zawsze będę się zakładał, żeby utrzymywać nawyk, gdy motywacja zaniknie.


Poranne wstawanie


Zacząłem wstawać wcześniej o 15 minut, żeby powtórzyć pierwsze 100 słówek na świeżo. Docelowo chcę wstawać o 45 minut wcześniej, żeby wykonywać codzienne rutyny (praca nad głosem, ćwiczenia, medytacja) przed rozpoczęciem dnia roboczego.

 

Myślałem zawsze, że jestem sową i nie ma opcji dla mnie na wczesne wstawanie, ale jak widać, nauka niemieckiego potrafi wpłynąć również na takie obszary życia. Taki ciekawy efekt uboczny 🙂


Sekretna technika
 

#DawidnaB1


Po opublikowaniu ostatniego wpisu z komentarzem rodem z brukowców Niemiecki od 0 do A2 w 9 tygodni parę osób zaczęło pytać, w jaki sposób mi się to udało.

No cóż.


Jest coś, o czym wcześniej nie wspomnieliśmy - codziennie o 4 rano wychodzę na balkon nago i czytam niemieckojęzyczną wersję instrukcji pralki na głos. To wystarcza…


Mam wrażenie, że takiej odpowiedzi ludzie oczekują, gdy pytają o to, w jaki sposób jest to możliwe, że szukają magicznej pigułki, która zrobi całą robotę za nich. 


Mam złą wiadomość - tu nie ma drogi na skróty:

  • trzeba uczyć się słówek, nawet kiedy miało się super ciężki dzień w pracy,
  • trzeba gadać do siebie, mimo że brzmi się niczym połączenie kosiarki i lektora w windzie,
  • trzeba powtarzać jak odmienić „musieć” w czasie przeszłym, tracąc szacunek do samego siebie, że nadal się tego nie pamięta.


To nie będzie super przyjemne, a każda lekcja nie będzie się kończyć wyrzutem endorfin do krwiobiegu. Trzeba robić, ot co, ale ja wiem, że jeżeli macie siłę czytać te wpisy to jesteście w 20% ludzi, którzy chcą czegoś więcej od życia i dacie sobie radę 🙂


Perełki wiedzy dla Ciebie - podsumowanie


  • Znajdź swój własny powód, aby nauczyć się języka. Nie ucz się go jednak na siłę i bez żadnej potrzeby. Efekt końcowy będzie taki, że spędzisz 100 godzin ucząc się, po czym stracisz zapał, zapomnisz, to co zrobiłeś do tej pory i tym samym zmarnujesz cały ten czas. 
  • Rozbudź w sobie świadomość językową i zacznij szukać ukrytych znaczeń w obco brzmiących słowach.
  • Szybka oraz efektywna nauka wymaga poświęceń. Cuda nie biorą się znikąd. 
  • Otaczaj się swoim docelowym językiem obcym.
  • Podczas rozmowy kwalifikacyjnej przedstaw swój system nauki, by pokazać, że podchodzisz do tego serio. Nie jest ważne, że jesteś dopiero na początkowych etapach zaawansowania.