„Jeśli kiedykolwiek udało mi się dokonać wartościowych odkryć, wynikało to bardziej z cierpliwej, skupionej uwagi niż z jakiegokolwiek szczególnego talentu.” - Isaac Newton
Wszystko zaczyna się od uwagi.
Uwaga jest oficjalnym zaproszeniem wystosowanym przez świat do Twojego umysłu: „tym warto się zainteresować”. Bez niej większość informacji nigdy nie przechodzi przez próg świadomości. Istnieją one formalnie w świecie, ale pozostają niewidzialne dla mózgu.
Filozofowie potrafili pisać całe rozprawy o tym, czy spadający liść w lesie rzeczywiście wydaje dźwięk, jeśli nikogo nie ma w pobliżu. W przypadku pamięci i uczenia się podobny problem jest mniej abstrakcyjny. Informacja, na którą nie zwracasz uwagi, z olbrzymią dozą prawdopodobieństwa nigdy nie stanie się częścią Twojej wiedzy.
Dla jasności: człowiek potrafi uczyć się również poza światłem reflektora świadomości. Istnieje cała dziedzina badań nad tzw. pamięcią ukrytą — implicit memory. Obejmuje ona między innymi torowanie, pamięć proceduralną, warunkowanie, habituację czy automatyczne skojarzenia. Możesz nauczyć się reagować na bodziec, rozpoznawać wzorzec albo wykonywać ruch, nie potrafiąc jasno opisać, kiedy i jak dokładnie się tego nauczyłeś.
Nie zmienia to jednak podstawowego faktu: większość skutecznego, celowego przyswajania informacji jest ograniczona przez uwagę. To ona jest bezlitosnym bramkarzem, który wybiera, kto może zasiąść przy Twoim umysłowym stole, a kto jest tego niegodzien.
I tu pojawia się problem.
Uwaga jest prawdopodobnie najbardziej ograniczonym ze wszystkich zasobów umysłowych, które posiadamy. To brutalne pole walki, na którym wszystkie chwyty są dozwolone. Najgorsza wiadomość: praktycznie nigdy nie walczysz jeden na jeden, jeśli chodzi o przeciwników koncentracji.
2 TYPY UWAGI
Aby zrozumieć sedno artykułu, musisz najpierw zapoznać się z kategoryzacją typów uwagi. Najprostsza z nich dzieli uwagę na dwa typy.
1. UWAGA ODDOLNA / BOTTOM-UP / STEROWANA BODŹCEM
To uwaga uruchamiana automatycznie przez coś wyrazistego w otoczeniu: nagły dźwięk, ruch, jaskrawy kolor, ból, powiadomienie. Nie wybierasz jej świadomie — bodziec momentalnie pochłania Twoją uwagę.
Przykład: słyszysz huk za oknem i natychmiast odwracasz głowę.
2. UWAGA ODGÓRNA / TOP-DOWN / STEROWANA CELEM
To uwaga kierowana świadomie przez Twoje intencje, cele i oczekiwania. Sam decydujesz, na czym się skupiasz, ignorując rzeczy mniej ważne.
Przykład: czytasz książkę w kawiarni i próbujesz ignorować rozmowy ludzi obok.
Najprościej:
oddolna = bodziec przyciąga Ciebie.
odgórna = Ty kierujesz uwagę na bodziec.
ASYMETRIA WALKI O TWOJĄ UWAGĘ
W jednym z poprzednich artykułów pisałem o asymetrii nagród — o tym, że rzeczy łatwe, przyjemne i szkodliwe często nagradzają nas natychmiast, podczas gdy rzeczy wartościowe robią to z opóźnieniem. Niestety, jest to zaledwie jedna z wielu asymetrii, które występują w życiu.
Im dłużej analizuję tematy związane z nauką, zdrowiem, pracą, dyscypliną i podejmowaniem decyzji, tym bardziej jestem przekonany, że asymetrie są obecne niemal wszędzie. Niestety, nie są one dostrzegane przez większość z nas. Co gorsza, bez świadomości tych asymetrii osiągnięcie szeroko rozumianego sukcesu staje się niepotrzebnie trudne.
Kolejnym ich przykładem jest asymetria uwagi.
Prawdziwe skupienie — głębokie, świadome, nieprzerywane skupienie — staje się dziś umiejętnością coraz rzadszą. Zaryzykowałbym wręcz stwierdzenie, że umiejętność skupienia jest jedną z supermocy, które można posiąść w tych czasach. Jest dla mnie równie ważna, co umiejętność skutecznego przyswajania informacji. Jest to wina środowiska, w którym funkcjonujemy.
Steven Pressfield pisał w swojej książce „Do the Work”:
„Wszechświat nie jest obojętny. Jest aktywnie wrogi.”
Są to słowa, które powinieneś mieć wyryte w rdzeniu świadomości. Istnieją dziesiątki mechanizmów, poprzez które spiskuje on przeciwko Tobie, Twojemu szczęściu i Twoim sukcesom. Opisywane przeze mnie asymetrie są jednymi z nich.
Problem ze skupieniem jest najczęściej proporcjonalny do stopnia uzależnienia od technologii. Im częściej człowiek oddaje swoją uwagę ekranom, powiadomieniom, krótkim filmom, wiadomościom i niekończącym się strumieniom treści, tym trudniej później usiąść w ciszy i przez dłuższy czas robić jedną rzecz.
A technologia nie dyskryminuje. Jej macki potrafią oplątać niemal każdego — dzieci, nastolatków, dorosłych, osoby starsze, ludzi wykształconych, ludzi inteligentnych, ludzi świadomych i tych zupełnie nieświadomych. Widok starszych osób, które w galerii handlowej albo kawiarni przez długie minuty wpatrują się w telefon, nikogo już nie dziwi. To znak czasów. Nic lepiej nie pokazuje, że nikt nie jest odporny na cyfrową zarazę.
Dotarliśmy do momentu, w którym brak technologicznych oków zaczyna być odbierany jako dziwactwo. Nieustannie przypomina mi o tym klasyczna anegdotka:
„Jestem w kawiarni. Siedzi tu facet. Bez laptopa, bez telefonu, bez książki. Po prostu pije kawę i patrzy przed siebie, jak jakiś psychopata”.
Najgorsze jest to, że jestem osobą, która spędzę bardzo wiele czasu, myśląc i pisząc o tym zjawisku. I mimo że stawiam tyranii technologii aktywny opór, to czuję, że przegrywam częściej, niż powinienem — chyba że odcinam się od niej praktycznie w 99 procentach i bazuję tylko na podstawowych cyfrowych narzędziach mojej pracy.
Bardzo wiele mówi to o naturze przeciwnika. Jeśli zostawisz więcej niż szparę w oknie Twojego umysłu, to nawet wtedy możesz spodziewać się, że wciśnie on tam swoje zdeformowane szpony i zacznie otwierać je coraz szerzej.
NA CZYM POLEGA ASYMETRIA UWAGI?
Uwaga oddolna jest sterowana prawie w pełni automatycznie. Nie wymaga żadnego wysiłku z Twojej strony. Wystarczy dźwięk telefonu, dzwoneczek w przeglądarce, ruch za oknem albo nagłe powiadomienie, a bodziec ten natychmiast przyciąga Twoją uwagę niczym przeolbrzymi magnes.
Jest niczym Jack Nicholson w „Lśnieniu”, który zamiast zapukać, wyłamuje drzwi siekierą, krzycząc: „Oto Johnny!”. Tyle że to nie Johnny. To kolejna cholerna rozpraszajka.
Najsmutniejsze jest to, że wiele osób je bagatelizuje. Nie są to jednak zdarzenia tak nieistotne, jak lubimy sobie wmawiać. Każda powtarzalna sytuacja tego rodzaju drenuje Twoje pokłady poznawcze. Każda kolejna rozpraszajka zostawia na umyśle małe cięcie. Jedno nie jest problemem. Parę z nich to również nie tragedia. Ale tak właśnie postępuje śmierć intelektualna przez tysiące pozornie nic nieznaczących zacięć.
Umysł nie przełącza się między zadaniami bezkosztowo. Za każdym razem płacisz cenę. Czasem jest nią kilka sekund. Czasem kilka minut. Czasem utrata całego stanu głębokiego skupienia, do którego dochodziłeś przez ostatnie pół godziny.
Jeśli prześledzisz życiorys jakiegokolwiek tuza intelektu z praktycznie dowolnej dziedziny ostatnich stuleci, bardzo łatwo zauważysz prostą prawidłowość: praktycznie wszyscy oni pracowali w blokach głębokiego skupienia, włączając w to uwielbianego przeze mnie Henriego Poincarégo.
Właśnie tu zarysowuje się ta potężna asymetria.
Uwaga oddolna zabiera Ci skupienie automatycznie — jest spontaniczną reakcją na bodziec.
Jest to całkowite przeciwieństwo uwagi odgórnej. Ta wymaga Twojej niepodzielnej koncentracji. Musisz świadomie wybrać skupienie na obecnym zadaniu. Musisz odrzucić wszystko, co atrakcyjne, pilne, kolorowe, głośne, nowe i emocjonalnie pobudzające. Musisz powiedzieć „nie” dziesiątkom bodźców, żeby powiedzieć jedno sensowne „tak” temu, co naprawdę ważne.
Jeszcze kilkadziesiąt lat temu nie był to aż tak wielki wyczyn. Świat był spokojniejszy i nie był zaprojektowany nawet w jednej dziesiątej tak, jak ma to miejsce obecnie, aby walczyć o Twoją uwagę.
Dziś głębsza sesja nauki, pisania, czytania albo pracy twórczej wymaga świadomego kształtowania środowiska. Bez tego podejścia większość starań spełznie na niczym. Im szybciej uświadomisz sobie, że Twoja silna wola jest niczym w obliczu Technologicznego Frankensteina, zbudowanego z dziesiątek różnego rodzaju rozpraszajek, tym szybciej rozpoczniesz program naprawczy.
Albo zostaniesz panem swojej uwagi, albo ona zostanie niewolnikiem współczesnego świata.




Świetny artykuł Bartku. Pozostaje mi walczyć z uzależnieniem do YT i gier 😀
Dziękuję bardzo! Blokuj wtyczkami. Ja zauważyłem, że jak nie mam wtyczek, które mi blokują prawie wszystkie rozpraszające strony, to po prostu prędzej czy później człowiek wsiąka.
Hej, Bartek! Co jeszcze polecasz oprócz wtyczek?
Hej! Podstawy: wylaczyc komorke i usunac z pokojupomieszczenia, w ktorym przebywamy oraz idealnie zatyczki do uszu/sluchawki wygluszajace. Jesli hestesmy w domu z innymi osobami, to poprosic, zeby nie przeszkdazali.
Czesc Bartek, dziekuje za artykul. Bardzo wazny w uswiadomieniu sobie wlasnych uzaleznien i pracy nad nimi.
obstawiam, ze kolejny dobry artykuł wleciał. Niestety moja uwaga oddolna po raz kolejny wygrała z odgórna i za cholerę nie wiem co ja właśnie przeczytałem:p
Tfu xD odgórna z oddolna – idealny przykład pokazujący, ze nie wiem co przeczytałem!XD
Coraz częściej mam wrażenie, że nawet umiar w technologii nie jest rozwiązaniem, bo daje mi to tylko ułudę, że coś robię, żeby skupić się na rzeczach których ja chcę, a nie które technologia chce ode mnie, bo i tak zachowując „balans” jest niezwykle łatwo go popsuć. Zawsze wspominam okres który miałem w gimnazjum gdzie miałem zmienianego dostawcę Internetu i przez problemy techniczne (bo TP S.A. twierdziła, że zwolniła linie i inny ISP może świadczyć usługi na ich sieci, a tamten ISP twierdził, że nadal czeka na zwolnienie linii przez TP :)), skończyłem pół roku bez dostępu do Internetu w domu 🙂 Jaki to był produktywny czas, gdy w 2 miesiące przerobiłem podręcznik z matmy do końca roku, właściwie z nudów 🙂 Moją jedyną rozrywką wtedy było to, że kumpel z klasy co miesiąc wypalał mi na CD nowe UK top 40 charts i miałem co posłuchać nowego, a czas na lekcjach w szkole mogłem spędzić na gadaniu bo i tak byłem mocno do przodu z materiałem 😀 Mając to wspomnienie, coraz bardziej mnie kusi żeby stworzyć sobie intencjonalnie bardzo podobne środowisko do tamtego, bo bez czegoś takiego ani rusz 🙂